piątek, 28 czerwca 2013

Opowiadanie : " Powrót do przeszłości " 

Prolog

Scena. Reflektory  Ja. Pierwsze dźwięki melodii, wszystko idzie tak dobrze. W pewnym momencie tracę równowagę, upadam. Łzy spływają po policzkach. Nie wiem, co robić więc wybiegam ze sceny. Zła na cały świat chcę jak najszybciej uciekać. Jednak mama zatrzymuje mnie i przytula. 

~ Nic się nie stało. - mówi.
~ Jak to ? Upadłam. Mam dość. Nigdy więcej nie będę tańczyć! - wykrzyczałam.
~ Kochanie, ale to nie przekreśla niczego.. - namawiała mnie.
~ Postanowiłam. Idziemy do domu. Nie chcę tu już być..

Rozdział I
 Od tych wydarzeń minęło jakieś 6 lat. Jednak na zawsze będę mieć je w pamięci. Jak juz postanowiłam, nigdy więcej nie zatańczyłam i nadal tego nie zrobię. Moja pasja zniknęła wraz z upadkiem. Ale to nie jedyna rzecz, którą straciłam. Straciłam wiarę w siebie, wiarę w to, że potrafię coś zrobić i jestem w tym dobra. Obecnie mam prawie 17 lat chociaż nadal czuję się jak mała dziewczynka. Nie potrafię sobie radzić z niczym. Czuję się bardzo samotna. Mam przyjaciół, ale czuję się jakbym ich nie miała. Oni nie wiedzą o mojej dawnej pasji. Właściwie, to wiedzą o mnie tylko parę rzeczy. Mama. To słowo budzi we mnie wiele emocji. Wraz z zerwaniem z tańcem, odeszła moja mama, ale nie tak dosłownie. Jej radość, uśmiech, zrozumienie gdzieś znikło. Teraz liczy się tylko praca. Ja? Ja jestem gdzieś na uboczu. Codziennie przed snem mam przed oczami ten dzień. Nie mogę od tego uciec, zapomnieć. Nie śpię do późna, bo zastanawiam się, co by było, gdybym nie upadła...
Obudziłam się jak zwykle nie wyspana. Znów miałam ten sen, gdy wychodzę na scenę i tańczę. Czemu ? Czemu nie mogę zapomnieć o tym wszystkim, znaleźć jakąś nową pasję i zacząć żyć? Po kilkunastu minutach rozmyślania nad swoim losem postanowiłam zejść z łóżka. Poszłam do łazienki, ubrałam się i zeszłam do kuchni. Mamy jak zwykle o tej porze nie było. Zrobiłam sobie jakieś kanapki, szybko zjadłam i powróciłam do pokoju. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Z wielką niechęcią poszłam otworzyć. To była Katy.
- Cześć Ally, nie przeszkadzam ? - zapytała.
- Hej, nie no skąd. Zapraszam. 
- Razem z paczką wymyśliliśmy, że dzisiaj pójdziemy na plażę, jest tak ciepło. Idziesz z nami ?
- Jasne, chętnie się stąd wyrwę. O której ? 
- O 14. Wpadniemy po ciebie. 
- Super. 
- To ja lecę się przygotować. Do zobaczenia.
- Pa.
Katy. Hmm.. Trudno to wyjaśnić. Poznałyśmy się w szkole, nigdy nie byłysmy blisko. Jednak jakiś rok temu w wakacje coś się zmieniło. Bardzo ją lubię, dobrze się z nią rozmawia, ale jakoś zawsze bałam się jej powiedzieć o tym wszystkim. Może to moja nieśmiałość blokuje mnie, nie wiem. 
Około 13 zaczęłam się przygotowywać. Ubrałam strój kąpielowy, sukienkę, spakowałam okulary przeciwsłoneczne i słuchawki, tak jakbym się nudziła. O umówionej godzinie przyjaciele pojawili się u mnie. Nie tracąc czasu ruszyliśmy na plażę. Idąc zauważyłam, że ktoś się przeprowadza do domku obok mojego. Ostatni właściciele wyjechali kilka lat temu. Z rozmyślań wyrwał mnie głoś Josha:
- Ally chyba będziesz mieć nowych sąsiadów. 
- Na to wygląda. Dziwne nic o tym nie wiedziałam. Z resztą nie ważne.
Ważne. Właśnie, że ważne. Dawno nie miałam sąsiadów. Dziwne, że nikt mnie nie poinformował o tym. Może mama wiedziała, ale tak dawno nie rozmawiałyśmy, że nie zdziwiłam się, ze nic o tym nie wiem…
Plaża. Jedyne miejsce, gdzie tak naprawdę lubię przebywać. Zapominam o wszystkim. Jednak to, co dobre szybko się kończy i trzeba wracać do szarej rzeczywistości, która przytłacza. To tak jakby zamknięto cię w pokoju bez wyjścia i jedyne co możesz w nim robić o płakać. 
~Powerless 

Cześć:) Mam na imię Sara i mam 17 lat. Założyłam tego bloga i będę na nim publikować moje opowiadanie oraz będzie on moim osobistym pamiętnikiem. ten blog powstał z dwóch innych, które są na "kotku", czyli : http://www.kotek.pl/bloxlite/0,110557,8234363.html?blogName=sheis16&utm_nooverride=1 ( pamiętnik ) i http://www.kotek.pl/bloxlite/0,110557,8234363.html?blogName=not-perfect ( opowiadanie ). Mam nadzieję, że spodba się wam, co tutaj piszę ;)
Miłego czytania! Pa;*